feture
22 Maj '14

Smak Tajlandii najlepiej czuć na ulicy

Tajski nocny rynek to coś dla wszystkich, którzy kochają dobre jedzenie.
Codziennie po godzinie 16:00, w centrum miasteczka, na niewielkim placu rozpoczyna się festiwal jedzenia. Ustawiają się budki z różnorodnymi przysmakami i napojami. Przekrój jest wielki. Od wegetariańskich potraw, przez rarytasy z owoców morza, mięs, przeróżnych curry do słodkości takich jak ciasta. Napojowych miksów, ze świerzych owoców jest ponad 60 rodzajów. Ktoś taki jak ja, dostaje w tym miejscu świra bo chciałbym spróbować wszystkiego… Zapach jaki unosi się przy każdym stoisku to też coś co trudno opisać słowami. Próbowaliśmy wielu pyszności takich jak grilowana ryba czy ośmiornica, żółte curry z rybą, pad thai (warzywa z makaronem), smażone krewetki, sushi, ryż z mango, ciastko kokosowe, sok z dragon fruita i wiele innych potraw, o których nie mamy pojęcia jak się nazywają i co miały w środku 🙂 Specyfiką kuchni Tajskiej są ostre przyprawy. Zamiawiając danie (jeśli nie lubi się pikantnego jedzenia) trzeba podkreślić, żeby nie było ostre. Jednak moje kubki smakowe zostały w ostatnim czasie tak przetestowane, że już nic nie czuję i teraz proszę, aby dania były bardzo ostre czyli thai style 🙂 Nie trzeba się obawiać o higienę, bo pomimo, że jedzenie jest robione na ulicy, wszystko jest niezwykle czyste. Do potraw podawana jest również woda z dużą ilością lodu, którą również śmiało można pić bez przykrych konsekwencji.

Read More
20 Sty '14

W dzień targowy takie słyszy się rozmowy…

Kilka dni temu wybraliśmy się z Liną na targ, na którym kupiliśmy m.in krewetki, o których już pisaliśmy. Nie było okazji wcześniej zamieścić zdjęć z targu, więc robimy to teraz. Różnorodność, kolorów i zapachów jest oszałamiająca. Znaleźć można wszystko, warzywa, owoce, klapki (kubotów nie mają) czy kwiaty. Trochę jak w Głogowie na zielonym rynku czy na starym Turzynie w Szczecinie… tyle że o wiele intensywniej pod każdym względem 🙂 Dorzucamy też dwa zdjęcia owoców, które nie wiadomo jak się nazywają, ale wiadomo jak smakują… przepysznie!

Może kurę?