DSC_1180
29 Paź '14

Z kamerą wśród zwierząt

Ponad dwa miesiące temu, kiedy ukazał się wywiad z Celą w Gazeta Podróże, odezwała się do nas wydawczyni z Dzień Dobry TVN. Pytanie brzmiało, kiedy będziemy w Polsce i czy mielibyśmy ochotę usiąść na kanapie w śniadaniówce. Wtedy wszystko wydawało się bardzo odległe, ale z przyjemnością odpowiedzieliśmy, że czemu nie?! W ostatnią niedziele byliśmy we Wrocławiu i tam spotkaliśmy się z ekipą realizującą zwiastun do programu. Były pytania, kamera w krzakach i przede wszystkim świetni ludzie. Jak to we Wrocławiu z przed lat, czyli z kamerą wśród zwierząt. Tylko państwo Gućwińscy nieco się zmienili 🙂 Jaki wyszedł efekt tego spotkania, będziemy mogli zobaczyć w najbliższy poniedziałek 3 listopada w Dzień Dobry TVN. Czy mamy tremę? Ani trochę bo 5 listopada wylatujemy 😛

Read More
16
22 Wrz '14

Sześćdziesiąt „hello” na godzinę

W Kambodży dzisiaj zaczęło się święto Phum Ben, które potrwa trzy dni. Ludzie wyjeżdżają na wieś odwiedzić swoje rodziny. My nie mamy rodziny w Kambodży, ale mamy swoje ulubione wioski, które postanowiliśmy odwiedzić… a właściwie to jedną na wyspie Koh Dah.
Przed świętem w Phnom Penh zaczyna się szał jak w Polsce przed Bożym Narodzeniem… lub dwoma dniami wolnymi w tygodniu. Sklepy są dosłownie plądrowane. Wszyscy przygotowują się jak na nadejście wielkiej katastrofy. Nas również to nie ominęło i zaopatrzyliśmy się w papier, mąkę i cukier (z cukru można zrobić coś do picia, z mąki coś na ząb, a papier w razie gdyby składniki źle się połączyły:))
Już w piątek mieszkańcy Phnom Penh zaczęli opuszczać miasto. A w niedzielę wyjeżdżali ostatni, którzy zdołali zmieścić się do busa…

Read More
6
18 Wrz '14

Co powiedział francuz czyli część druga…

Część dalsza „Weekend najlepiej smakuje na motocyklu”
W niewielkim guesthousie obudziło nas poranne słońce, które wdzierało się do pokoju przez lukę w zasłonach. Zmęczenie jeszcze dawało się we znaki, ale głód również ponieważ ostatni posiłek spożywaliśmy 14h wcześniej. Nie pozostało nam nic innego jak znaleźć targ – przy targu zawsze można trafić na coś do jedzenia i lokalne knajpki. I tym razem nie zawiedliśmy się. No może Celina nieco, ponieważ wegetariańskie danie po khmersku znaczy ryż z gotowanymi warzywami – bez soli i przypraw. Dla osób preferujących mocne śniadania jest to raj bo jest w czym wybierać. Od wołowiny smażonej w przyprawach, po krewetki i ryby w młodym imbirze.

Read More
69
16 Wrz '14

Weekend najlepiej smakuje na motocyklu

To był bardzo udany weekend. A wszystko zaczęło się w sobotni poranek, kiedy postanowiliśmy wypożyczyć motocykl i aktywnie skorzystać z kilku wolnych dni (Cela wzięła sobie jeszcze wolny poniedziałek). Plan był prosty – jedziemy na południe Kambodży. Mapa mówiła, że możemy trafić na ciekawe miejsca. Zaczerpnęliśmy jeszcze informacji od naszego sąsiada Buna – który jest khmerskim przewodnikiem po Kambodży – na temat tego co możemy spotkać po drodze. Zapowiadało się ciekawie. Pierwsze „kroki” wypożyczoną Hondą skierowaliśmy do knajpki wegetariańskiej w Phnom Penh, aby posilić się zdrowo przed podróżą i ustalić drogę wyjazdową z miasta.

Read More
30
_WKS4503
09 Cze '14

Przygód kilka… prolog

Przez ostatnie tygodnie wrzucaliśmy bardzo mało postów, a to dlatego, że cały nasz czas pochłaniała restauracja. Od piątku zmieniliśmy miejscówkę i już trzeci dzień mieszkamy w pięknym miejscu u cudownych ludzi. Na wzgórzu, w dżungli z widokiem na morze… chcielibyśmy Wam to pokazać, lecz niestety w sobotę został nam skradziony aparat i jeszcze kilka innych cennych rzeczy. Dlatego przez najbliższe tygodnie fotografować będziemy iphonem – jeśli znajdziemy do niego ładowarkę, bo stara nie przetrzymała próby czasu. Historie z kradzieżą przedstawimy w najbliższym poście, bo działo się niemało… Ważne jest to, że mamy się dobrze, jest ciepło i nie jesteśmy głodni. W Polsce podobno też zaczyna robić się lato. Brakuje nam truskawek, twarogu i prawdziwego chleba. Kraby, jack fruity i curry starają się nam to nieco wynagrodzić.

Read More
10
feture
38
pamiętnik_2