29 Sty '14

Algi, zwierzęta i słońce czyli życie na wyspie

Druga twarzy wyspy to życie codzienne mieszkańców skupione głównie na zbieraniu alg i przygotowywaniu się do kolejnych świąt (które wypadają średnio co dwa dni :)). Dzieci od poniedziałku do soboty chodzą do szkoły z tym że w sobotę nie mają zająć tylko sprzątają szkołę. Dorośli w tym czasie zbierają algi w zatoce lub suszą je na kocach w dobrze nasłonecznionych miejscach. Zwierzęta takie jak świnie i krowy są przywiązane do drzew na kilku metrowym sznurku, a koguty siedzą w specjalnych klatkach. Tylko kury biegają wolno po całej wyspie… choć te akurat jada się tu najczęściej. Wieczorami mieszkańcy wyspy przesiadują przed domami i przygotowują kolacje – zawsze ryż plus dodatki czyli kurczak 🙂

26 Sty '14

Lembongan ciąg dalszy…

Nasza wyprawa na wyspę Lembongan zaczęła się w czwartek skoro świt. Musieliśmy pojechać naszą Hondą Vario z Ubud do Sanur (ok 20 km), skąd odpływał o godz. 8:30 speedboat (łódka przewożąca ludzi z jednej wyspy na drugą). Nadciągające chmury zapowiadały początek atrakcji, a przygoda dopiero miała się rozpocząć… W połowie drogi do Sanur rozpętała się ogromna burza z potężnym deszczem. Miało się wrażenie, że grzmoty uderzają obok nas – przypomnę my cały czas na motorku. W czasie deszczu lub burzy ludzie zatrzymują się jedynie po to, aby z bagażnika swojego skutera wyciągnąć plastikowy płaszcz przeciwdeszczowy – i my też taki mieliśmy! Wszystkie motorki jak jeden mąż zatrzymały się na poboczu i wszyscy wskoczyli w swoje kolorowe wdzianka. Czas nas gonił, a deszcz nie przestawał padać… Lecz w konsekwencji udało się! Dotarliśmy do miejsca, z którego wypływają łodzie. Kupiliśmy bilety, wskoczyliśmy do łodzi, a po intensywnej burzy zostały spore fale na oceanie, z którymi teraz miało nam przyjść się zmierzyć… Speeboat okazał się faktycznie szybką łodzią i po 30 min skacząc po falach dopłynęliśmy do wyspy Lombongan.

Read More
26 Sty '14

Trzy odcinki „Lostów” na Lembongan

Trochę się nie odzywaliśmy, ale mamy ku temu wytłumaczenie. Pierwsze to wyprawa na wyspę Lembongan, na której mieliśmy ograniczony dostęp do internetu (lecz w ostatni dzień okazało się, że w miejscu, którym nocujemy jest net). Po za tym chcieliśmy oddać się w pełni urokowi wyspy… no i udało się 🙂