28 Mar '14

Spacer po Bumi Wadah

Po przyjeździe do Dulangu (małej miejscowości oddalonej godzinę drogi od Taclobanu) przywitała mnie grupka dzieci, które od wejścia nie chciała mnie puścić. Pytały krzycząc: „what’s your name?”, „how are you?”. W końcu po „przekupieniu” ich cukierkami pozwoliły mi przywitać się z Robin Lim, Jacquelyn (położna z USA), Nikko (lekarka z USA) i resztą lokalnych położnych – Joana, Nerissa, Maricelle, Lorina, Edna i Teresa.
Po krótkiej rozmowie zostałam oprowadzona po szkole, która po tajfunie została zaadaptowana na centrum narodzin. Wewnątrz budynku rozbito kilkanaście namiotów. Część z nich spełnia funkcję domów dla wolontariuszy, pośrodku których znajduje się kuchnia z dużym stołem (miejsce spotkań i wspólnych posiłków). Część „prywatna” została oddzielona kotarą, za którą mieści się namiot porodowych z dwoma łózkami. Cała wolna przestrzeń została zajęta przez łóżka polowe, na których odpoczywają kobiety rodzące i po porodzie. Dalej mieści się mała „izba przyjęć” i dwa namioty dla matek z dziećmi po porodzie ( sześć łóżek). Pomimo niewielkiej przestrzeni codziennie badaliśmy około 20-30 ciężarnych.
Na miejscu dowiedziałam się więcej na temat funkcjonowania tej organizacji.  W listopadzie 2013 roku po tragicznych wydarzenich spowodowanych przez tajfun Jolanda organizacja Mercy in Action postanowiła wesprzeć lokalną ludność. Zebrała grupę wolontariuszy, odpowiednie środki i przez trzy miesiące oferowała profesjonalną pomoc położniczą dla miejscowych kobiet. Po tym okresie miejsce zostało przekazane fundacji Bumi Wadah, na czele której stoi Robin Lim.

To o czym przeczytaliście możecie zobaczyć w poniższym filmie, który nakręciłam na miejscu.