18 Lut '14

Oprowadzę Was po niezwykłym centrum narodzin…

Zaraz po przekroczeniu progu tego niedużego budynku można dostrzec sporą liczbę ciągle krzątających się osób.

Wszyscy w kolorowych koszulkach z logo fundacji,  z szerokim uśmiechem witają każdą nowo przybyłą osobę. Czy jest to pacjentka, turysta czy kogokolwiek kto postanowił odwiedzić to miejsce. Wiele osób słyszało o działalności Robin Lim. Część z nich wspiera jej pracę, dlatego każdy jest tu mile widziany. Wejście to otwarta przestrzeń. Na środku której znajduje się plakat z podobizną Robin i duży symbol Bumi Sehat (rodzące się dziecko).

141

Recepcja – stolik  z figurką buddy, wagą i szafką pełną dokumentów. Przed wejściem do pomieszczeń  zdejmuje się buty. Są tu dwie sale porodowe. W każdym z znajduję się wanna i dwa łóżka porodowe. Wszystko jest bardzo proste, ale przyjazne, żadnego zbędnego sprzętu. Oprócz tego jest biuro, pokój do przyjmowania kobiet w ciąży, sala poporodowa, laboratorium i gabinet lekarski z USG.
8 15 7 13 9 2 3 11 12

Jest tu specjalnie wydzielona przestrzeń, która codziennie zamienia się w izbę przyjęć dla pacjentów, którzy chcą się poddać zabiegom akupunktury. Pracują tu rewelacyjni lekarze i pielęgniarki, które naprawdę wiedzą co robią. Wszystko pod okiem 70-letniej lekarki, która specjalizuje się w medycynie chińskiej. Sama doświadczyłam  tego na własnej skórze. Po godzinnym zabiegu Radek nie poznał moich pleców, ale pomogło!!

5 4 10

Codzienną pracę umilają zapachy, które unoszą się z kuchni. Kurpulentna balijka, który w sposobie bycia przypomina mi Bunię z Gumisiów gotuje przepyszne tradycyjne dania- ryż, tofu, tempe, mięso (nie próbowałam), szpinak, kapustę i ostre sosy.
Cała działalność centrum narodzin dla lokalnej społeczności jest za darmo. Natomiast dla ludzi z zachodu – „Buli” ( po indonezyjsku „biali”) za dotacje.
6

Kończę pakowanie plecaka. Za 5 godzin wylatuje na Filipiny, a mam 5kg nadbagażu! Trzymajcie za mnie kciuki!