18 Kwi '14

Nie zakłócajmy przebiegu porodu!

Zasady pracy, których nauczyłam się od Robin:

 

– Starajmy się nie dotykać główki dziecka przy porodzie;

– Nie badajmy rodzącej przez pochwę- tylko w ostateczności, gdy poczujemy, że powinnyśmy to zrobić. Kierujmy się własną intuicją;

– Po urodzeniu się dziecka nie kładźmy go bezpośrednio na brzuchu mamy. Poczekajmy, aż sama wyciągnie po nie ręce. W tym czasie osuszmy dziecko, ewentualnie wytrzyjmy je z krwi i podajmy je mamie;

– Wszystkie osoby obecne przy porodzie powinny darzyć kobietę miłością, dobrymi odczuciami- to stymuluje ją do produkcji oxytocyny;

– Po urodzeniu dziecka nie pociągajmy za pępowinę, nie przyspieszajmy procesu  rodzeniu się łożyska;

– Widok nożyczek do przecięcia pępowiny powoduje natychmiastowy wzrost produkcji adrenaliny, co skutkuje spadkiem poziomu oxytocyny. Nie działa to korzystnie na proces tworzenia się więzi między matką a dzieckiem, na krwawienie poporodowe itd.;

– Starajmy się nie obserwować krocza podczas porodu, dzięki temu zapewnimy kobiecie intymność;

– Czekajmy z odpępnieniem dziecka minimalnie 3 godziny! Ten czas jest potrzebny dziecku, aby „pożegnało się” z łożyskiem, a wystarczająca ilość krwi zdążyła spłyną do niego. Łożysko to duchowy brat bliźniak dziecka, dlatego podchodzimy do niego z szacunkiem. Umieszczamy je w przygotowanej misce i kładziemy obok dziecka po jednej ze stron matki. Możemy położyć na nim kwiatek, co prorokuje mądre dziecko.

326