22 Kwi '14

Kolęda po balijsku

Na Bali w ciągu roku wypada ok 220 świątecznych dni i wszystkie są związane z religią. Na jedną z uroczystości zostaliśmy zaproszeni.

W tygodniu, po Dniu Ciszy, nasz sąsiad Ketut (od którego wynajmujemy dom), zaprosił nas na uroczystość w przydomowej świątyni – na Bali w większości domów na podwórku stawiane są świątynie. Ceremonia związana była z nowym rokiem i polegała na uczczeniu dusz przodków, złożeniu darów dla bogów i modlitwę o wszelką pomyślność. U Ketuta zjawiło się część rodziny, która wypatrywała nadejście duchownego – niczym w Polsce, księdza chodzącego po kolędzie, „idzie już?” 🙂 Wszyscy uczestnicy ubrani byli w odświętne stroje, szczególnie w sarungi – rodzaj spódnicy noszonej przez kobiety i mężczyzn. Chcąc uczestniczyć w ceremonii, my również ubraliśmy się w stroje otrzymane od Ketuta i jego żony.

Po ok. godzinie oczekiwania i rozmów, przybył duchowny. Większość osób zebrała się w świątyni, wraz z duchownym, który trzymając dzwonek i płatek kwiatka rozpoczął medytację. Część kobiet pomagała w obrządkach, a część śpiewała pieśni. Wszystko to, było niesamowicie mistyczne, a powietrzu unosił się zapach kadzideł i owoców. Cała ceremonia nie trwała dłużej niż 30 min, a na końcu wszyscy zostaliśmy poświęceni przez skropienie wodą, wypicie kokosa i przyklejenie surowego ryżu do czoła i szyi.

Zobaczcie sami 🙂

 

12 11 10 9 8 7 6  4 3 2 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22