19 Sty '14

Kevin sam (w niezwykłym) domu

Radek – Na wstępie… żyję! Krewetki były świetne, niebawem je powtórzę.

To już tydzień jak jesteśmy na Bali. Postanowiliśmy więc wyruszyć w poszukiwaniu nowego miejsca do życia – swojego domku na Bali. Jednym z pierwszych na jakie trafiliśmy był schowanych pośród palm i krzewów dom z bali nad rzeką, w której mieszkał Kevin – amerykanin z Seattle. Osoba Kevina, tak jak i jego dom były niesamowite. Wydawało nam się, że dom umiejscowiony jest na drzewie, ponieważ urwisko rzeki było dość duże. Z okien było widać palmowy las i słychać było szum rzeki (w której Kevin nierzadko się kąpał). Miejsce niesamowite, zdjęcia nie oddają choćby część tego klimatu, ale uwierzcie było magicznie. Będziemy do niego często zaglądać… nie tylko ze względu na lokalizację ale i osobowość Kevina.