10 Lut '14

Filipiny… czyli podróż w nieznane już za 9 dni!

Dzięki pracy w Bumi Sehat mój czas płynie tu nieubłagalnie..

 

Codziennie uczę się czegoś nowego. W wolnym czasie czytam książki, przeglądam notatki i przypominam sobie wszystko to co może mi się przydać w tak ekstremalnych warunkach- w Taclobanie kilka miesięcy po tajfunie. Jestem pewna, że nie jedna rzecz mnie zaskoczy, więc kolejny raz pójdę na żywioł.. teraz zbieram siły, super się odżywiam (Mama kupiła mi kilka kilogramów batonów energetycznych:)) praktykuje jogę,  wysypiam się i cieszę się każdym dniem. Poniżej- Bumi Sehat. Odwiedziny grupy studentek z Sumatry i badanie rodzącej.

blog 3blog2

 

Na Filipinach Robin Lim założyła kolejne centrum narodzin Bumi Sehat, tym razem pod namiotem, który przez silny wiatr nieraz został już zniszczony. Po przylocie na Filipiny będziemy razem przez około tydzień. Myśląc o pracy z Nią, mam na ciele ciarkiJ Robin współpracuje z lokalnymi położnymi. Z informacji meilowych, które od niej otrzymuję stara się osiągnąć wszystko to co udało jej się stworzyć tutaj. Położne nie ingerują w ich naturalny przebieg porodu, są otwarte na potrzeby rodzących, no i oczywiście wszystkie czekają z odpępnieniem dziecka tyle ile tylko mogą (około 1-2h). Przez warunki, które tam panują jest spory problem z rzucawką porodową, anemią, krwotokami. Nie będę się teraz na tym rozwodzić, napisze Wam wszystko po powrocie, z pierwszej ręki. Nie będę miała tam dostępu do internetu, ale jak tylko znajdę czas będę prowadzić notatki, żeby nic mi się umknęło. Teraz kończę, bo Radek przygotował pyszne śniadanie.. dzisiaj jajka. Czekamy też na Gosię i Stacha, którzy właśnie wracają z plaży, podobno mają dosyć słońca na klika dni:)

Mapa Filipin z zaznaczonym Taclobanem

Mapa Filipin z zaznaczonym Taclobanem