15 Mar '14

Bananowy test

Do Polski sprowadzany jest tylko jeden rodzaj banana, który w Indonezji nie występuje. Z programu Wojtka Cejrowskiego pamiętam, że banany sprowadzane do Europy z Ekwadoru, nie nadają się specjalnie do spożycia w Ameryce Południowej, więc wysyłane są na stary kontynent. A jak jest z bananami w Indonezji? Postanowiłem to sprawdzić.

Kupiłem na targu osiem odmian jadalnych bananów, ponieważ są jeszcze banany, który nie można jeść na surowo – nadają się tylko do smażenia lub gotowania. Tym razem spróbuję surowych. Nie znam wszystkich nazw bananów, jedyne co wiem to, to że pisang to po Indonezyjsku banan.

1Ten banan mierzy sobie ok 6-8 cm i wygląda jak trójkąt w 3D. Jest lekki, a skórka obiera się bardzo szybko. Jego smak jest słodko – kwaśny z delikatnym jabłkowym posmakiem. Ciągnie się nieco jak świeże drożdżowe ciasto.

2Ten banan jest już nieco dłuższy i ma trochę inny kształt. Obiera się go ciężko, ale dlatego, w środku kryje słodki i delikatny miąższ. Jest słodki, lekko chrupki i bardzo soczysty.

3Najmniejszy z bananów ma ok od 3 cm do 6cm. Skórka jest bardzo cieniutka. Najlepiej obiera się go kiedy jest już bardzo dojrzały, wtedy też najlepiej smakuje. Jest słodki i dość soczysty. Najczęściej spotykany i najtańszy. Zdarzyło mi się zapłacić 2 zł za 3kg takich bananów.

4Zielony banan. Przypomina kształtem banany, w Polsce lecz na pewno nie smakiem. Banan, którego je się kiedy zielony. Skórka schodzi ciężko. Ale kiedy uda nam się dotrzeć do wnętrza to czeka na nas bardzo słodki miąższ, w smaku przypominający miód. Ten banan często służy jako dar dla bogów ze względu na przepyszny smak.

5Z pozoru nie wielki banan do 10 cm. Z łatwo obieralną skórką i niesamowicie słodkim wnętrzem. Nazywa się pisang raja. Dosłownie rozpuszcza się w ustach.

6Pisang mbon, zagięty niczym bumerang z grubą skórką. Jest inny niż poprzednie, choć równie słodki. Konsystencję po ugryzieniu ma raczej papki i smakuje jak gęsty budyń.

7Pisang epok. Płaski banan o dziwnym kształcie i smaku nie przypominającym banana. Jest chrupki i słodko – kwaśny, smak nieco zbliżony do dobrego polskiego jabłka.

8Pisang susu. To również niewielki banan lecz bardzo słodki, szczególnie kiedy jest mocno dojrzały. Obiera się go lekko, a je się z przyjemnością

Nie wybrałem swojego ulubionego banana bo każdy z nich jest inny i na swój sposób smaczny. Nie znalazłem też żadnego, który smakiem przypominał by mi „polskie banany”… lecz może to i dobrze 🙂 Jeśli tylko będziecie mieli okazję być, w kraju, w którym rosną banany, to próbujcie ich wszystkich. To jest właśnie jedna z przyjemności podróżowania – smakowanie! 🙂